W dzisiejszym artykule zajmiemy się tematem Czarodziej z Harlemu, zagadnieniem, które w ostatnim czasie wzbudziło duże zainteresowanie i dyskusję. Czarodziej z Harlemu przykuł uwagę osób z różnych środowisk, od ekspertów w danej dziedzinie po tych, którzy dopiero zaczynają zgłębiać ten temat. W tym artykule przyjrzymy się różnym perspektywom i punktom widzenia związanym z Czarodziej z Harlemu, aby zapewnić wszechstronną i wzbogacającą wizję tej kwestii. Od jego wpływu na społeczeństwo po globalne implikacje, zagłębimy się w szczegółową analizę, która pozwoli nam zrozumieć dzisiejsze znaczenie i złożoność Czarodziej z Harlemu.
Gatunek | |
---|---|
Rok produkcji |
1988 |
Data premiery |
30 kwietnia 1990 |
Kraj produkcji | |
Język | |
Czas trwania |
76 min |
Reżyseria | |
Scenariusz |
Wojciech Niżyński, Paweł Karpiński |
Główne role |
Okon Ubanga Jones, Anna Kaźmierczak, Bogdan Baer, Leszek Teleszyński |
Muzyka | |
Zdjęcia | |
Scenografia | |
Kostiumy | |
Montaż | |
Produkcja |
Czarodziej z Harlemu – polska komedia z 1988 roku w reż. Pawła Karpińskiego.
Pierwowzorem postaci Abrahama Lincolna był czarnoskóry koszykarz Kent Washington, który w latach 1978–1983 grał w polskich klubach: Start Lublin i Zagłębie Sosnowiec[1].
Bączek – prezes prowincjonalnego klubu sportowego „Stal Tczew”, którego drużynie koszykówki grozi spadek z ligi, udaje się do Nowego Jorku celem sprowadzenia dobrego zawodnika, który „podparł by” klub. Wybór pada na czarnoskórego koszykarza Abrahama Lincolna, który zadowolony z propozycji „występów w Europie” przybywa do Polski, tj. PRL-u końca lat 80. Tu następuje na wpół zabawne, na wpół tragiczne zderzenie Abrahama z ówczesną polską rzeczywistością, rozpiętą w filmie pomiędzy koniecznością korzystania z usług cinkciarzy, a posiadaniem własnego kurka, aby móc wziąć prysznic po treningu. Prezes konkurencyjnego klubu „Unia Olsztyn” również nie zasypia gruszek w popiele. Gdy Abraham staje się prawdziwą gwiazdą „Stali Tczew” i klub bez trudu wygrywa pierwszy mecz z „Unią”, Strączek organizuje udane porwanie czarnoskórego zawodnika i proponuje mu o wiele lepsze warunki niż „Stal”. Sam Abraham jest już jednak zmęczony i rozczarowany polskimi warunkami, w których nie potrafi się odnaleźć i których nie potrafi zrozumieć. Dzwoni do swojego agenta w Stanach i myśli o powrocie. Jednak już pierwszego dnia pobytu w Polsce przypadkowo poznaje atrakcyjną studentkę anglistyki Monikę – jak się później okazuje córkę Bączka – która pomaga mu w trudnych chwilach, m.in. ratuje przed próbującymi go „odbić” ludźmi Bączka. Pomiędzy młodymi ludźmi szybko nawiązuje się nić sympatii, a nawet coś więcej.
W ostatniej scenie filmu, na meczu koszykówki rozgrywanym po latach w hali „Stali Tczew”, triumfuje drużyna gospodarzy składająca się wyłącznie z czarnoskórych zawodników – wnuków prezesa Bączka i zarazem dzieci Abrahama i Moniki.
Historia częściowo oparta na faktach, opisanych przez Leszka Konarskiego w Przeglądzie Tygodniowym[2].
Film posiada bogatą ścieżkę dźwiękową na której można m.in. usłyszeć utwory i wykonawców: