W dzisiejszym świecie Drowned in Sound zyskał znaczące znaczenie. Zarówno w życiu codziennym, jak i w różnych dziedzinach zawodowych, Drowned in Sound wywarł znaczący wpływ. Trend ten wzbudził zainteresowanie zarówno ekspertów, jak i fanów, którzy chcą lepiej zrozumieć jego wpływ i zasięg. W tym artykule zbadamy różne aspekty związane ze Drowned in Sound, od jego pochodzenia i ewolucji po jego znaczenie w bieżącym kontekście. Poprzez szczegółową analizę staramy się przedstawić kompleksowy obraz Drowned in Sound i jego wpływu na dzisiejsze społeczeństwo.
Typ strony | |
---|---|
Data powstania |
2000 |
Autor |
Sean Adams |
Rejestracja |
nie |
Wersje językowe | |
Strona internetowa |
Drowned in Sound – brytyjskie czasopismo elektroniczne poświęcone muzyce oraz niezależne wydawnictwo muzyczne. Serwis był notowany w rankingu Alexa na miejscu 411807[1].
Magazyn internetowy Drowned In Sound rozpoczął działalność w październiku 2000 roku. Jego założycielem był Sean Adams, miłośnik Davida Bowiego, The Cure, The Clash i Echo & The Bunnymen[2]. Dwa lata wcześniej założył on e-mailowy fanzine[3].
W 2003 roku, zniechęcony pisaniem o ulubionych zespołach i zainspirowany sukcesem kultowych, niezależnych wytwórni jak Fierce Panda i Sub Pop zaczął wydawać single utrzymane w tradycji Fierce Panda[2]. Pierwszym z nich był „Oh My God” zespołu Kaiser Chiefs[4]. Do 2005 roku Drowned In Sound Recordings stał się pełnoprawną wytwórnią, podpisującą kontrakty płytowe z artystami[2].
W 2006 roku Drowned in Sound uruchomił emisję podcastów, prezentowanych jako godzinny program radiowy, łączący pogawędkę i humor z najlepszą nową muzyką[5]. 8 czerwca tego samego roku Sean Adams ogłosił, iż Drowned in Sound ma kłopoty finansowe i zwrócił się do użytkowników z osobistym apelem o finansowe wsparcie[6].
4 kwietnia 2019 roku magazyny Pitchfork i Billboard równocześnie ogłosiły, że Drowned in Sound kończy działalność – założona w 2000 roku strona muzyczna zaprzestanie publikacji recenzji i felietonów "w dającej się przewidzieć przyszłości", jak wyjaśnił Adams w oświadczeniu zamieszczonym na swojej osobistej stronie na Facebooku. Natomiast społecznościowy dział strony miał być kontynuowany[7][8].