Obecnie 10 Dywizjon Artylerii Ciężkiej (1939) to temat, który przykuł uwagę szerokiego grona odbiorców ze względu na jego wpływ na różne obszary społeczeństwa. Od momentu pojawienia się 10 Dywizjon Artylerii Ciężkiej (1939) wywołał debaty i dyskusje, począwszy od jego znaczenia w historii po wpływ na codzienne życie ludzi. W tym artykule szczegółowo zbadamy najważniejsze aspekty związane z 10 Dywizjon Artylerii Ciężkiej (1939), analizując jego pochodzenie, ewolucję i implikacje, jakie ma dzisiaj. Dodatkowo zbadamy, jak 10 Dywizjon Artylerii Ciężkiej (1939) ukształtował różne aspekty kultury, polityki, ekonomii i technologii, pokazując swój wpływ w różnych kontekstach na przestrzeni czasu.
Historia | |
Państwo | |
---|---|
Sformowanie |
1939 |
Rozformowanie |
1939 |
Tradycje | |
Rodowód | |
Dowódcy | |
Pierwszy |
mjr Tadeusz Kozłowski |
Działania zbrojne | |
kampania wrześniowa | |
Organizacja | |
Rodzaj sił zbrojnych | |
Rodzaj wojsk | |
Podległość |
10 dywizjon artylerii ciężkiej (10 dac) – oddział artylerii ciężkiej Wojska Polskiego. Dywizjon nie występował w pokojowej organizacji wojska. Został sformowany w sierpniu 1939 roku, w Łodzi, przez 4 pułk artylerii ciężkiej z przeznaczeniem dla 10 Dywizji Piechoty.
W jego skład weszły dwie trzy działowe baterie: armat 105 mm i haubic 155 mm[1].
10 dywizjon artylerii ciężkiej wraz z 10 plutonem taborowym został zmobilizowany w ramach mobilizacji alarmowej w dniach 24–26 sierpnia 1939 r. w grupie żółtej, przez 4 pułk artylerii ciężkiej. Miejscem formowania była Łódź. Stawiennictwo rezerwistów było bardzo dobre, wyposażenie i uzbrojenie zgodne z tabelami mobilizacyjnymi, zabrakło radiostacji. Po osiągnięciu gotowości dywizjon przeszedł niezwłocznie do rejonu koncentracji 10 DP w rejonie Sieradza i zajął stanowiska na przedmieściu Sieradza. Dowództwo dywizjonu z 2 baterią haubic kwaterowało we wsi Rzechta, a 1 bateria armat z kolumną amunicyjną we wsi Polków.
1 września dywizjon zajmował stanowiska w tym samym rejonie. W nocy z 1 na 2 września przeszedł do kompleksu leśnego Brąszewice, koło wsi Klików Mały. Następnej nocy 10 dac wykonał marsz do miejscowości Błaszki. 3 września rano zajął stanowiska ogniowe w rejonie wsi Brudzew koło Błaszek, wraz z dywizjonem III/10 pułku artylerii lekkiej z zadaniem wsparcia 31 pułku piechoty na rubieży Błaszki-Żelisław-Gruszczyce. Około południa przesunięto dywizjon ponownie na przedmieścia Sieradza. Skąd ostrzelał wyjścia z lasów na zachód od miasta, zużywając ok. 80 pocisków. 1 bateria w godzinach popołudniowych ostrzelała niemiecką baterię artylerii na północny zachód od Sieradza zmuszając ją do wycofania się. Nocą 3/4 września dywizjon wycofał się za Wartę osiągając rano 4 września wybrane stanowiska ogniowe w rejonie Męckiej Woli i stąd prowadził ogień na niemieckie oddziały na przedpolach Smardzewa i Zapust. W trakcie marszu lotnictwo niemieckie zniszczyło jeden z plutonów kolumny amunicyjnej dywizjonu. Tego dnia dywizjon wspierał swoim ogniem ciężkie walki o zajęcie i utrzymanie głównych pozycji obronnych dywizji. O natężeniu ognia świadczy fakt wystrzelania przez 2 baterię ok. 240 pocisków. Został zniszczony punkt obserwacyjny 1 baterii, ostrzał niemiecki pozrywał łączność telefoniczną i spowodował straty w sumie: 1 poległy i 2 ciężko rannych telefonistów. Na rozkaz dowódcy artylerii dywizyjnej 10 DP, dywizjon ostrzelał dworzec kolejowy w Sieradzu zajęty przez wroga, niszcząc niemiecki punkt obserwacyjny na wieży ciśnień. Po południu 10 dac udzielił wsparcia własnej piechocie wykonującej kontratak na Mnichów. Około godz. 13:00 został zbombardowany, w wyniku czego została trafiona bezpośrednio bombą armata 105 mm, przy której poległo 3 kanonierów i 6 zostało rannych. Na punkcie obserwacyjnym poległ 1 oficer. Nocą dowieziono na stanowiska dywizjonu amunicję.
5 września 10 dac ostrzelał nad Wartą dostarczaną samochodami piechotę niemiecką, która przy wsparciu artylerii zaczęła forsować rzekę Wartę, w rejonie wsi Chojne[2]. Piechocie zadano straty i zniszczono część samochodów, powstrzymując dalsze forsowanie Warty. Około godz. 13:00 wsparto ogniem artylerii kontratak batalionu ON „Kępno”, na zajęty przez oddziały niemieckie Mnichów. Po południu 5 września 10 Dywizja Piechoty opuściła linię Warty i prowadząc działania opóźniające wycofywała się w kierunku na Wojsławice i dalej za rzekę Ner. O świcie 6 września dywizjon osiągnął rejon Lutomierska. Po godz. 15:00 dywizjon wyruszył do miejscowości Florianów na północ od Zgierza. Po godz. 16:00 został zaatakowany przez bombowce nurkujące, poległo i rannych zostało 8 żołnierzy, utracono 29 koni i 12 wozów z kolumny amunicyjnej. Po uporządkowaniu nocą, dywizjon przemaszerował przez Zgierz osiągając o świcie 7 września Florianów. 7 września po południu 10 dac pomaszerował wraz z Kresową Brygadą Kawalerii do lasów koło Głowna, a po zmroku w kierunku Łowicza. W trakcie nocnego marszu po zatłoczonych drogach 7/8 września doszło do rozpadu pozostałości kolumny amunicyjnej dywizjonu. Oderwała się też część 1 baterii armat, która przez Skierniewice, bombardowana po drodze, pomaszerowała w kierunku Warszawy. Większość 10 dywizjonu po dotarciu do Łowicza wyruszyła w kierunku Bolimowa. W trakcie marszu po otrzymaniu informacji o pojawieniu się czołgów niemieckich, dywizjon zajął stanowiska ogniowe, na zachodnim skraju lasów nieborowskich. Około godz. 11:00 nastąpił nalot bombowców nurkujących na stanowiska dywizjonu, pododdział nie poniósł strat. Przed stanowiskami 2 baterii haubic pojawiło się 6 czołgów, z odległości 300 m ogniem na wprost, 2 bateria rozbiła 2 czołgi, pozostałe skręciły przed stanowiska 1 baterii, która zniszczyła kolejny.
Na rozkaz dowódcy 10 DP, dywizjon pomaszerował przez Błonie na Warszawę i dalej w kierunku Otwocka. Na przedmieściu Błonia o zmroku 8 września, dywizjon został ostrzelany przez dywersantów niemieckich, ranny został kanonier, a jeden koń został zabity. Działon 1 baterii ostrzelał z armaty zabudowania skąd ostrzelano dywizjon, zwiadowcy dywizjonu złapali 3 dywersantów z bronią w ręku, których na miejscu rozstrzelano. Podczas wkraczania do Warszawy na Woli, w nocy z 8/9 września 10 dac został ostrzelany przez obrońców miasta, dywizjon uległ rozproszeniu. Część oderwanej 2 baterii haubic pomaszerowała trasą Parczew – Lublin – Chełm Lubelski – Kowel, a następnie dołączyła do Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. 9 września większość 10 dac zebrała się w Otwocku, dotarła: 1 armata 105 mm i 3 haubice 155 mm. W trakcie poszukiwań amunicji, napotkano w Garwolinie pluton samochodów ciężarowych z amunicją 105 mm i 155 mm, którą pozyskano 10 września. 11 września 10 dac podporządkowano dowódcy Kresowej BK płk. dypl. Jerzemu Grobickiemu. 12 września swoimi 4 działami 10 dac wspierał natarcie 1 pułku kawalerii KOP i batalionu ON „Wieluń” na niemiecki przyczółek pod Górą Kalwarią.
13 września dywizjon pomaszerował do Warszawy, wraz z pozostałością 4 pac. W Warszawie w dniu 14 września, po uzupełnieniu składu, połączono 10 dac z dywizjonem I/4 pac. Od tej pory nosił taką nazwę. Zajął w Warszawie stanowiska ogniowe na skrzyżowaniu ulic 11 Listopada i Konopackiej. 15 września podczas nalotu lotnictwa niemieckiego utracono armatę 105 mm. Punkty obserwacyjne umieszczono: dywizjonowy na wieży w Zakładach Amunicyjnych „Pocisk”, 2 baterii w północnej części cmentarza bródnowskiego, a 1 baterii na Zaciszu, potem 2 baterii na wiadukcie kolejowym, a 1 baterii na Placu Szwedzkim. 15 września jako 1 bateria armat weszła do dywizjonu bateria z 4 armatami z dawnego I/4 pac. 16 września stanowiska dywizjonu zostały przeniesione do Parku Praskiego, gdzie były bombardowane. 25 i 26 września dywizjon uczestniczył w walkach z bateriami niemieckimi. W trakcie walk w Warszawie utracono poległych 3 oficerów i 32 kanonierów, utracono ok. 40 koni i 2 działa. 27 września dywizjon posiadał tylko 7 pocisków. Łącznie na szlaku walk 10 dac poległo 4 oficerów i 43 szeregowych. Po kapitulacji stolicy zniszczono lub zakopano broń strzelecką[3].
Organizacja i obsada personalna[1][4][5][6]