W dzisiejszym świecie Robert Herrick jest tematem o wielkim znaczeniu i dyskusji w różnych obszarach społeczeństwa. Od pracy po życie rodzinne, Robert Herrick zyskał znaczące znaczenie w życiu ludzi. Wraz z postępem technologii i zmianami trendów, Robert Herrick staje się aktualnym tematem, który nie pozostawia nikogo obojętnym. W tym artykule zbadamy różne perspektywy i podejścia związane z Robert Herrick, z zamiarem lepszego zrozumienia jego wpływu na nasze życie i otaczający nas świat.
Robert Herrick (ur. 1591, ochrzczony 24 sierpnia 1591 w Londynie, zm. w październiku 1674 w Dean Prior) – angielski poeta i duchowny, rojalista. Zaliczany do szkoły tzw. Cavalier Poets, autor głównie liryków miłosnych i epigramatów, kontynuator tradycji elżbietańskiej w poezji.
Urodził się jako siódme dziecko Nicholasa Herricka, zamożnego złotnika. W listopadzie 1592 Herrick został osierocony przez ojca, który wypadł z okna swego domu (podejrzewano samobójstwo). Chociaż nie ma żadnego zapisu o uczęszczaniu Roberta Herricka do szkoły, jest prawdopodobne, że był uczniem szkoły w Westminster. W 1607 stał się czeladnikiem u swojego wuja, sir Williama Herricka, u którego szkolił się na złotnika.
W 1613 Herrick wstąpił do St John’s College w University of Cambridge, które ukończył w 1617. Studia kontynuował w kolegium Trinity Hall na tym samym uniwersytecie. 24 kwietnia 1623 (niektóre źródła mówią o 1627 roku) Herrick przyjął święcenia i został kapelanem George'a Villiersa, księcia Buckingham, któremu towarzyszył w nieudanej wyprawie na Île de Ré w 1627 roku. W 1629 został wyznaczony przez władze kościelne na proboszcza parafii Dean Prior w hrabstwie Devon, którą to posadę niechętnie przyjął. Żył w zaciszu na prowincji, gdzie napisał swe najlepsze prace, tęskniąc jednakże za przyjemnościami Londynu.
Sławę zapewnił mu zbiór ponad 1200 liryków zatytułowany Hesperides (1648)[1]. Za najpopularniejszy wiersz poety uchodzi utwór Świeże wiśnie[2]. Większość postaci kobiet obecnych w jego poezji uważa się za fikcyjne.
Na język polski Herricka tłumaczył m.in. Stanisław Barańczak (77 wierszy, Kraków 1992).