W tym artykule omówimy Ziemia niczyja (film), temat, który ostatnio zyskał duże znaczenie. Ziemia niczyja (film) przyciągnął uwagę ekspertów i ogółu społeczeństwa ze względu na swój wpływ i znaczenie w różnych aspektach społeczeństwa. W całej historii Ziemia niczyja (film) był przedmiotem badań i debat, które wygenerowały różne interpretacje i podejścia do tego tematu. W tym sensie ważne jest, aby analizować Ziemia niczyja (film) z wielu perspektyw, aby zrozumieć jego zakres i wpływ w różnych obszarach. Dlatego właśnie zaprezentowano ten artykuł, którego celem jest przedstawienie kompleksowego i aktualnego spojrzenia na Ziemia niczyja (film), dostarczając odpowiednich informacji czytelnikowi zainteresowanemu głębszym zgłębieniem tego fascynującego tematu.
Gatunek |
dramat wojenny |
---|---|
Data premiery | |
Kraj produkcji | |
Czas trwania |
98 min |
Reżyseria | |
Scenariusz |
Danis Tanović |
Główne role | |
Muzyka |
Danis Tanović |
Dystrybucja |
United Artists (USA) |
Nagrody | |
2002: Oscar dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego | |
Strona internetowa |
Ziemia niczyja (bośn. Ničija zemlja) – dramat wojenny z 2001 roku, w reżyserii Danisa Tanovicia, zrealizowany w Bośni we współpracy z zachodnimi producentami.
Zrealizowany przez debiutanta film spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem i zdobył szereg wyróżnień. Ziemia niczyja nie tylko demaskuje absurd wojny jako takiej, ale także obnaża bierność, obojętność i nieudolność Zachodu, ONZ i jego sił pokojowych, niepotrafiących poradzić sobie z konfliktami.
Trwa wojna domowa w Jugosławii. Bośniacki oddział, mający zluzować kolegów z pierwszej linii frontu, gubi się we mgle i trafia na ziemię niczyją obok pozycji serbskich. Wywiązuje się walka. Potyczkę przeżywają Bośniak Čiki (Branko Đurić) i Serb Nino (Rene Bitorajac). Obok nich leży na minie wyskakującej ranny bośniacki żołnierz, który jeśli wstanie – zginie. Wobec patowej sytuacji, walczące strony zawierają tymczasowe zawieszenie broni, a na miejsce zdarzenia przybywają „błękitne hełmy” ONZ-u. Tkwiący w okopie żołnierze szybko stają się – dzięki transmisji telewizyjnej – międzynarodową sensacją, a żołnierze ONZ nie potrafią się porozumieć (pochodzą z różnych krajów), co pokazuje niedowład organizacyjny „sił pokojowych”[1].